11.12.2011 21:34 84
opublikowana w: Dla Warszawiaków

Unia uratowana i to dobrze dla Polski

Unia osiągnęła sukces. To po pełnych napięcia tygodniach pojawia się w coraz większej ilości komentarzy w światowej prasie ekonomicznej. Podjęte decycje pozwolą uratować strefę euro, choć spłacanie długów potrwa długo i długi okres stagnacji gospodarczej jest nieunikniony. Instytucjonalnie Unia wychodzić będzie z niego wzmocniona. Komentarze brytyjskie wskazują, jak wielki błąd popełnił premier Cameron nie przyłaczając się do pozostałych krajów.

Z polskiego punktu widzenia istotne jest to - trzeba to podkreślić z całą siła -  że ratując strefę euro nie stworzono Unii dwóch prędkości. Ustalone regulacje dotyczyć mają całej Unii.  Ustalenie, jako powzięto są takie jakich należało się spodziewać i są one zdroworozsądkowe. Każdy kto choć trochę interesuje się ekonomią może zrozumieć ich sens, choć z pewnościa ich techniczna materia jest bardzo trudna. Chodzi o to by się nie pozwolic rządom poszczególnych państw na bezpodstawne zadłużanie własnych gospodarek i by karać rządy, które coś takiego chciałyby czynić.

Tego jak się wydaje nie potrafi zrozumieć wielu polskich komentatorów (w prawie i internecie), którzy krytykują rozstrzygnięcia z Brukseli, w szczególności decyzji polskiego rządu. 

Ustalenia z Brukseli są stosunkowo najlżejsze dla Polski. Dzieje się tak z prostego powodu. Polska gospodarka jest w dużo lepszym stanie od większości gospodarek europejskich i dlatego spełnia większość warunków, które w innych krajach dopiero będą musiały być zrealizowane. Przypomnijmy, że polski dług wynosi ok.55 % GDP, gdy tymczasem średnie zadłużenie w Unii to ok.80% a w niektórych krajach przekracza ono 100%. Polska może być więc wzorem dla innych.

"Katastrofiści" twierdzący, że Polska gospodarka znajduje się w głebokiej zapaści niestety nic nie rozumieją z ekonomii. Można krytykować rząd za takie czy inne posunięcia, za zdaniem kogoś niewłasciwą politykę, za niewykorzystane szanse, ale twierdzenie, że polska gospodarka jest dzisisja w rozpaczliwym stanie to albo ignoracja albo chęć krytyki rządu na zasadzie "jeśli oni mówią A to ja mówię nie A".

Kwestia zadłużenia oczywiście i w Polsce jest istotna. Ci którzy przejmują się „zegarem Balcerowicza”, zamiast krytykować rząd za poddanie się unijnej dyscyplinie, winni być przede wszystkim zadowoleni. Jeśli nie ufają Tuskowi, to został ustanowiony nadzorca, który będzie go jeszcze bardziej skutecznie nadzorował niż Balcerowicz z jego zegarem.

 

Argumenty przeciw dotyczą braku ograniczenia suwerenności. Można tylko na to odpowiedz, że każda umowa międzynarodowa stanowi ograniczenie suwerenności zawierających je stron. W oczywisty sposób członkostwo w Unii stanowi również ograniczenie suwerenności. Bardzo naiwne jest jednak wyobrażenie, że można być nieograniczenie suwerennym. Pytanie brzmi natomiast, czy te ograniczenia suwerenności, którym dany kraj się poddaje są w jego interesie czy też są mu narzucone i są wbrew jego interesom. W przypadku regulacji dotyczących ratowania strefy euro należy z całą mocą stwierdzić, że są one w polskim interesie.

Kwestia zadłużenia oczywiście i w Polsce jest istotna. Ci którzy przejmują się „zegarem Balcerowicza”, zamiast krytykować rząd za poddanie się unijnej dyscyplinie, winni być przede wszystkim zadowoleni. Jeśli nie ufają Tuskowi, to został ustanowiony nadzorca, który będzie go jeszcze bardziej skutecznie nadzorował niż Balcerowicz z jego zegarem.

Inny argument krytyków to rzekoma dominacja niemiecka w Unii. Daleki jestem od tego, by akceptować wszystko co Niemcy proponują. Polska jest mniejszym partnerem i dlatego ma prawo być podwójnie podejrzliwa wobec silniejszego. Jednak podejrzliwość polegająca na tym, że jeśli Niemcy czegoś chcą to my Polacy z pewnością powinniśmy czegoś odwrotnego i mówić nie, pozbawiona jest w moich oczach rozsądku. Przypomina zachowanie dziecka „nie włożę czapki, na złość mamie niech mi uszy zmarzną”.

Wydaje się, że wielu krytyków obecnych rozstrzygnięć zupełnie nie rozumie nowego położenia geopolitycznego Polski. Tego położenia nie określa nic miejsce między Niemcami a Rosją, lecz członkowstwo  w Unii, co stwarza Polsce ogromne możliwości rozwoju.

Interes narodowy dyktuje nam, by strefa euro była uratowana i by Unia była silną i zintegrowaną organizacją. Jej rozpad a w konsekwencji możliwy rozpad Unii, przywrócił by większość zagrożeń dla Polski. Byłby dla Polski czymś katastrowfalnym, w znacznie poważniejszym stopniu niż dla takich krajów jak Niemcy i Francja. W szczególności szalenie wzmógłby zagrożenie ze strony Rosji, uniemożliwił wzrost gospodarczy, zepchnął Polskę do pozycji prowincjonalnej. Jeśli natomiast ktoś wysuwa argument, że za ratowanie strefy euro będziemy płacili z własnej kieszeni, to prostu mija się z faktami. Nawet jeśli będziemy coś płacić, to i tak wychodzić będziemy na poważny plus, bowiem póki Unia istnieje czerpiemy z jej kasy poważne pieniądze (w ciągu każdych siedmiu lat jeden dodatkowy budżet państwa). Jeśli więc to Niemcy mają receptę na ratowanie Unii to obowiązkiem polskiego rządu jest się do nich przyłączyć.

Raz jeszcze trzeba powtórzyć. Obowiązkiem opozycji jest krytyka rządu. Dobrze jednak byłoby, gdyby była to krytyka kompetentna, a nie oparta o pozbawionych treści ogólnikach o „utraconej suwerenności” i „złych Germanach”. Obrona interesu narodowego nie polega na tym, by być przeciw wszystkim wokół, lecz by umieć zawierać dobre dla kraju sojusze.

Chwalącym obecne decyzje zarzuca się w wewnątrz polskich dyskusjach uprawianie propagandy. I mnie spotkały takie zarzuty po ostatnim komentarzu. Jest to zarzut pusty. Dobrze byłoby aby krytycy przedstawiciele scenariusze naszego rozwoju  po upadku strefy euro i upadku Uni i wykazaniu, że byłoby lepsze dla Polski.

kazwoy.wordpress.com

Dodaj do:Do obserwowanych Do lubczasopisma RSS komentarze
skomentuj skomentuj Komentarze do notki84 |Zgłoś nadużycie
  • @Kazimierz Wóycicki

    >> Obowiązkiem opozycji jest krytyka rządu.

    Hehehe - Kaczyński rozumie to dosłownie. I nie przemówisz mu pan do rozumu, bo on skończył się umysłowo rozwijać 40 lat temu.
    ZIGGI 45375 | 11.12.2011 21:45

  • ależ tam nie podjęto jakichkolwiek decyzji

    poza kolejnym, tym razem wzmocnionym stwierdzeniem okoliczności, że wszyscy prawie nie zgadzają się między sobą.

    Takie "decyzje" już widzieliśmy, różne strategie lizbońskie itp stosy hasełek. Nic kompletnie nie posunięto do przodu, w sferze praktycznej. Nic !

    DIM 1102918 | 11.12.2011 21:46

  • Autor

    http://rybinski.nowyekran.pl/post/43825,zakupowe-nicniewiedzace-lemingi-pedza-ku-krawedzi
    RYSSZEW 0148 | 11.12.2011 22:00

  • Kilka słów polemiki

    Po pierwsze jest rzeczą niezwykle dziwną, że polski dług zatrzymał się akurat na magicznej granicy 54,9%. W związku z tym istnieje uzasadnienie podejrzenie, w Polsce mamy do czynienia z kreatywną księgowością.
    Po drugie nikt nie mówi o złych Niemcach, a o grze interesów, którą Donald Tusk niekoniecznie pojmuje zgodnie z dobrem kraju.
    Nikt też nie twierdzi, że istnieje "nieograniczona suwerenność". Na pewno jednak istnieje coś takiego jak dobro kraju i to powinniśmy mieć zawsze przed oczami osądzając czyny polityków z pierwszych stron gazet.
    NIEPOPRAWNY 1 4812 | 11.12.2011 22:02

  • @Safka

    Niemiecki "pomysł na ratowanie" czyli oszczędności, oszczędności, oszczędności, wywołuje tylko recesję, równą procentowi dokonanych oszczędnośći, narody biednieją, rządy zmieniają się, a dług jako procent malejącego tak PKB właśnie błyskawicznie od tej niemieckiej recepty rośnie. Zamiast maleć.

    Oczywiście, że Niemcy widzą w tym swój interes, ale nie podatnicy niemieccy, a tym bardziej nie Polacy.

    Jaki interes ? A na przykład ten:
    http://dim.salon24.pl/356429,rosna-szanse-na-wyszarpniecie-grekom-duzych-zloz-gazu-ziemnego

    A nawet jeśli nie uda się, to ile Grecy będą musieli w tym celu nabywać jeszcze niemieckieji francuskiej broni ?

    http://dim.salon24.pl/369419,hellas-zbrojenia-66-w-budzecie-2012
    http://dim.salon24.pl/320761,przemilczany-czynnik-greckiego-kryzysu
    http://dim.salon24.pl/320405,grecka-choroba-czy-choroba-unijna-i-nato

    Rekapitulując:
    W przeciwieństwie do Autora nie widzę tu żadnego polskiego interesu, raczej brnięcie w bagna.
    DIM 1102918 | 11.12.2011 22:08

  • @Autor

    >>Unia osiągnęła sukces.

    sukces polegający na ograniczeniu zadłużenia poprzez zwiększenie zadłużenia o 200mld euro,

    Pan robi ludziom wodę z mózgu.
    ZASADA HEISENBERGA 121342 | 11.12.2011 22:13

  • @ autor

    Zaczął Pan dobrze ale im dalej tym gorzej. Czytał Pan co o tym pisze Prof. Rybiński i wielu innych ekonomistów. Czas pokaże kto ma rację. Opozycja krytykuje trochę na ślepo bo rząd nie przekazuje wiarygodnych informacji o sytuacji Polski i swoim stanowisku. W telewizji trwa ciągle propaganda o znakomitej sytuacji Polski. Pan też w to uwierzył. Ciekawe jak się ta propaganda zderzy z proponowanymi cięciami wydatków. Przypomina mi to rok 1976 gdy Jaroszewicz przez 3 godziny mówił jakie mamy sukcesy po czym poinformował, że aby było jeszcze lepiej trzeba podwyższyć ceny podstawowych produktów.
    LUCJUSZ 0561 | 11.12.2011 22:13

  • @Autor

    Ci którzy przejmują się „zegarem Balcerowicza”, zamiast krytykować rząd za poddanie się unijnej dyscyplinie, winni być przede wszystkim zadowoleni. Jeśli nie ufają Tuskowi, to został ustanowiony nadzorca, który będzie go jeszcze bardziej skutecznie nadzorował niż Balcerowicz z jego zegarem.

    Bardziej skutecznie? Pan żartuje. Marek Magierowski na swoim blogu zwrócił uwagę na zapis w konkluzji szczytu:
    " As soon as a Member State is recognised to be in breach of the 3% ceiling by the Commission, there will be automatic consequences unless a qualified majority of euro area Member States is opposed. Steps and sanctions proposed or recommended by the Commission will be adopted unless a qualified majority of the euro area Member States is opposed."

    Czyli w przypadku przekroczenia progu 3%, Francja czy Niemcy podejmą decyzję o ukaraniu Polski, ale Polska nie będzie miała wpływu na ukaranie np. Niemiec.

    Brzmi znajomo? Tak, tak. Podobna sytuacja jak ze stoczniami. Stocznie polskie MUSIAŁY być zlikwidowane, bo spotkałaby nas kara ze strony UE, ale za to stocznie niemieckie otrzymały potężne dotacje.

    A może lepiej mieć własny kompetentny rząd?

    http://blog.rp.pl/magierowski/2011/12/09/ue-do-czego-ma-sie-przylaczyc-polska/
    INIGA 03029 | 11.12.2011 22:17

  • Autor


    Czy aby na pewno Unia jest uratowana?

    To była dopiero pierwsza bitwa.
    STASIECZEK34 01018 | 11.12.2011 22:17

  • Autorze!Litości!

    Bardzo przepraszam-zwykle staram się być uprzejmy,ale odnoszę wrażenie,że Pan pomylił audytorium!Unia uratowana??-raczej zdegradowana!i to dobrze dla Polski?-chyba powinno być dla Niemiec!
    Pana powyższy tekst jest tak infantylny i naciągany,że aż dech zapiera!W związku z tym polemika z nim staje się bez sensu, gdyż jak sądzę, Pan sam w niego nie wierzy!
    Dla kraju dobre sojusze to zawiera,ale Anglia!
    Pan jest pracownikiem UW?-to trudno się dziwić,że nasze uniwersytety są w 5 setce na świecie!Przepraszam,ale odnoszę wrażenie,że to Pan pierwszy zakpił sobie z czytelników!!!
    ART73WAWA 048 | 11.12.2011 22:22

  • autorze

    "New York Times" krytykuje przywódców UE za niezadowalający plan wyjścia z kryzysu w strefie euro uzgodniony na szczycie w środę. Wg gazety pozwoli on "zyskać na czasie, ale wciąż nie rozwiązuje podstawowych problemów leżących u podłoża kryzysu".

    - Pozostawiono do dopracowania w najbliższych tygodniach i miesiącach zbyt wiele kluczowych szczegółów. Dopóki nie będą one znane, nie wyjaśni się, czy Europa zmobilizuje w końcu dość gotówki i woli politycznej, aby powstrzymać proces kryzysowy, który zagraża teraz również Włochom, Hiszpanii, a nawet Francji. Europa nadal boryka się tylko z finansowymi objawami kryzysu, a nie z leżącymi u jego podłoża przyczynami - pisze dziennik w artykule redakcyjnym.

    Zdaniem "NYT", jedną z tych przyczyn jest fakt, że chociaż Europa ma wspólną walutę i niezależny bank centralny, nie posiada "pożyczkodawcy ostatniej instancji, który - jak Rezerwa Federalna w USA - może dostarczyć w sytuacjach nadzwyczajnych nieograniczonych funduszy rządom i bankom, które ich potrzebują".


    Innym, w opinii dziennika, mankamentem polityki UE w sprawie kryzysu jest presja na zadłużone kraje, jak Grecja, aby w zamian za pomoc zgodziły się na ostre cięcia wydatków rządowych, które "uniemożliwią im wygenerowanie wystarczającego wzrostu gospodarki, aby spłacić długi".

    "NYT" zwraca uwagę, że na szczycie UE uzgodniono potrzebę podwojenia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) na ratowanie krajów zagrożonych bankructwem.

    Ponieważ jednak największe potęgi ekonomiczne kontynentu, jak Niemcy, nie zgodziły się na zwiększenie swego wkładu do funduszu, przywódcy rozważają sztuczne jego wzmocnienie przez - jak to określa dziennik - "finansowe sztuczki", przypominające kombinacje, które doprowadziły do kryzysu w 2008 r. Europa liczy też na to, że w EFSF na większą skalę zainwestują Chiny - w co eksperci wątpią


    I jeszcze jedno: Cameron ma racje:
    nie mozna ratować strefy euro przez ujednolicenie!
    Trzeba walczyć o przywrócenie wolnego rynku
    Pozdrawiam
    1MAUD 112623262 | 11.12.2011 22:24

  • @ autor

    1) Nic nie zostało uratowane. Euro jako waluta jest źle zaprojektowana i teraz po 12 latach już za późno aby ją ratować. Albo wyproszą kraje PIIGS ze strefy euro i wtedy euro będzie mocna, albo wydrukują dużo siana i stworzą inflację, albo Niemcy wyjdą i wtedy wszystko się rozleci.
    2) Politycy udają, że nie wiedzą co jest przyczyną kryzysu - jest nią pęknięcie baniek kredytowych na całym świecie a w szczególności w USA. Te bańki powstały gdyż Greenspan i Bernanke pod dyktando polityków obniżyli stopy procentowe i nadmuchali bańki na całym świecie. Politycy wszystkich krajów socjalistycznych wydawali więcej niż zebrali w podatkach a poza tym wysyłali błędne sygnały ludziom, że jest zielona wyspa i że można grilować i ludzie też się zadłużyli.
    3) W sytuacji gdy pękła bańka kredytowa, panuje delewarowanie, sektor prywatny próbuje się oddłużyć i jednocześnie rząd zaciska pasa to doprowadzi do recesji, obniżenia PKB, zwiększenia deficytu i wzrostu długu.
    4) Jedynym wyjściem jest ogólne bankructwo, zresetowanie światowego systemu finansowego i rezygnacja z systemu częsciowej rezerwy bankowej.
    5) W sytuacji gdy przy stole siedzą gołodupcy, którzy zrzucają się na bankruta i nie są w stanie mu pomóc to sami też się pogrążają. NA koniec dnia wszsyscy będą biedakami.
    6) Rozwiązaniem na bankrutujący socjalizm europejski jest jeszcze więcej socjalizmu. To skończy się źle.
    Jak Pan twierdzi,że coś zostało rozwiązane to znaczy, że to Pan się nie zna na ekonomii.
    MB2 5136 | 11.12.2011 22:24

  • Coś mi się tu nie zgadza...

    W jaki sposób zachowanie strefy Euro, której Polska nie jest członkiem, ma nie być Europą dwóch prędkości a rozpad strefy Euro, który postawiłby Polskę na równi z jej państwami, miałoby nią być?
    INFOMOZG 23415 | 11.12.2011 22:24

  • @norman1970

    Witam,

    no właśnie. To tak jak z ZUS. Strefa euro czy ZUS zawsze ważniejsze od Polaka... ale dla naszego dobra, rzecz jasna:)

    Pozdrawiam
    XPORFERUS 82434 | 11.12.2011 22:25

  • @stasieczek34

    "Czy aby na pewno Unia jest uratowana?"

    Oczywiście,że trudno o bardziej bezpodstawne twierdzenia. Unia spada coraz głębiej i pytanie brzmi na razie, czy spadanie to przyhamowano ? A jeśli tak, to na ile dni ? Odpowiadają na nie notowania giełdowe.

    DIM 1102918 | 11.12.2011 22:25

  • @autor

    "Komentarze brytyjskie wskazują, jak wielki błąd popełnił premier Cameron nie przyłaczając się do pozostałych krajów"

    A jakiez to gazety Szanowny Pan mial w reku? Jakie stacje telewizyjne ogladal?
    KAI 083 | 11.12.2011 22:25

  • dobrze, więc

    ktoś mądrzejszy ode mnie niech mi wytłumaczy prosze. dlaczego wszystko u nas drożeje a płace nie rosną?
    AGNOSTOS 06 | 11.12.2011 22:26

  • @Kazimierz Wóycicki

    Porządna debata na temat tzw. unii fiskalnej się jeszcze nie zaczęła, ba, nawet jeszcze nie wiemy jak dokładnie ta nowa umowa ma wyglądać. Kuriozalne, nie dlatego, że w jakikolwiek sposób oryginalne, lecz dlatego, że w Polsce, np. w również głośnym expose Tuska nie wspomniane, przemówienie prymusa-lizusa Radka w Berlinie, teraz stało się mniej kuriozalne, bo wiemy, co zaproponowała Merkel. O tym też warto byłoby jeszcze podyskutować, bo minister spraw zagranicznych nie jest po to żeby służyć innym państwom, tylko Polsce. No, i dobra, to wszystko Panu się podoba, lecz proszę zauważyć że porządnej debaty jeszcze nie było, a to są bardzo ważne tematy. I od lat są poważni ludzie, nie koniecznie związani z PiS, którzy podkreślają, że wspólna waluta to poroniony pomyśl - obecnie fakty raczej wskazują, że to ci ludzie od początku mieli rację. A co Pan robi? A znowu, że PiS pieprzy głupoty, opozycja nie wie o czym gada, a przecież debaty jeszcze nie było. Nie ładnie.

    I tani, głupi chwyt, ale Tusk. Nikt nie życzy żeby strefa Euro padła, czy tym bardziej UE. Kryzys po prostu jest i nawet plan unii fiskalnej raczej zmusi kraje takie jak Grecję czy Włochy do odejście od strefy. To jest takie głupie gadanie, straszenie, a la Tusk, owszem nikt nie chce wojny.
    HISTERYK 11398 | 11.12.2011 22:26

  • @mb2

    właśnie przez tę i tak zbyt mocną walutę MUSZĄ bankrutować kraje gospodarki śródziemnomorskiej. Proszę tylko spojrzeć co się dzieje z ich eksportem towarów i usług, w porównaniu ze wzrostami w Turcji ? Mieliśmy setki procent inflacji w Grecji, od chwili wprowadzenia Euro, a o tym także wciąż nie mówi się nic, nic, nic, same propagandowe jasełka.
    DIM 1102918 | 11.12.2011 22:27

  • Bezwartościowe bzdety ignoranta

    Dlaczego zabiera pan głos na temat spraw, o których nie ma pan bladego pojęcia?
    FAJNYBANQIER 01074 | 11.12.2011 22:32

  • Jakie to było proste

    pstryk i unia Uratowana. Ten świat już zwariował całkowicie
    WITOLD46 2322870 | 11.12.2011 22:35

  • @agnostos

    Dlatego:




    USA drukują dolary aby przysypać własną deflację i robią inflację na świecie. Napisałem o tym kiedyś notkę.
    MB2 5136 | 11.12.2011 22:36

  • Autor

    Proszę szanownego pana, ma pan wspaniałą znajomość ekonomi, finansów i globalnych mechanizmów stymulujących gospodarkami całych państw. Dlatego myślę że mógłby pan swój tytuł naukowy znacząco rozwinąć. Dzięki panu i pana pracy UW ma szansę znaleźć się już niedługo w awangardzie europejskiej myśli naukowej.
    W jednym miejscu pan jednak chyba popełnił błąd, a może to jedynie tylko literówka. Proszę poprawić politolog na polityk. Reszta to prawdziwa bomba intelektualna. Ukłony .
    1ASAN 0518 | 11.12.2011 22:38

  • @autor

    "Interes narodowy dyktuje nam, by strefa euro była uratowana i by Unia była silną i zintegrowaną organizacją. Jej rozpad a w konsekwencji możliwy rozpad Unii, przywrócił by większość zagrożeń dla Polski. Byłby dla Polski czymś katastrowfalnym, w znacznie poważniejszym stopniu niż dla takich krajów jak Niemcy i Francja."

    Czy ktoś mi może wytłumaczyć ten dogmat? Wciąż to słyszę, ale nikt nie podaje logicznego wyjaśnienia. A może kontrolowany powrót do walut narodowych byłby impulsem rozwojowym dla słabszych gospodarek ze strefy euro?

    Pozdrawiam
    DEFETYK 150603 | 11.12.2011 22:40

  • @Kazimierz Wóycicki

    Witam,

    Pan napisał:

    ,,Interes narodowy dyktuje nam, by strefa euro była uratowana i by Unia była silną i zintegrowaną organizacją. Jej rozpad a w konsekwencji możliwy rozpad Unii, przywrócił by większość zagrożeń dla Polski. Byłby dla Polski czymś katastrowfalnym, w znacznie poważniejszym stopniu niż dla takich krajów jak Niemcy i Francja. W szczególności szalenie wzmógłby zagrożenie ze strony Rosji, uniemożliwił wzrost gospodarczy, zepchnął Polskę do pozycji prowincjonalnej."

    To jest jakiś manifest a podaje go Pan jak dowodzone tezy, zapewne przez siebie i ,,milijony" innych ,,autorytetów":)

    Proszę zatem choćby o jeden argument uzasadniający np. pierwsze zdanie z zacytowanych; najlepiej liczbowy, żeby można było się do niego konkretnie odnieść - na wysokim poziomie ogólności to nawet Kopernik była kobietą:)

    Pozdrawiam
    XPORFERUS 82434 | 11.12.2011 22:43

  • Jaką receptę mają Niemcy?

    "Jeśli więc to Niemcy mają receptę na ratowanie Unii to obowiązkiem polskiego rządu jest się do nich przyłączyć."
    - No właśnie -JEŚLI... !

    Czy na takim JEŚLI, można coś zbudować? Trochę za dużo tych JEŚLI. Przydałoby się jasne wyjaśnienie, kierunki rozwoju, zobligowanie do czegoś.

    Bo inaczej, takie JEŚLI może być potraktowane jako arogancja, wstęp do rozwiązań siłowych.

    Niemcy - Leaderem ? -mogę to strawić, ale to ma być Leader. Za leaderem idą zwolennicy, idą dobrowolnie i świadomie, a nie są wpuszczani w kanał lub gonieni nahajkami.

    KUNGALU 2482430 | 11.12.2011 22:46

  • @

    Jakos nic Pan nie wspomina o Chinach?Czyzby nie chcieli poprzec tego niemiecko-francuskiego planu naprawy finansow?Byli tam przeciez po wsparcie i jakos o rezultatach cisza.Cos chyba nie tak poszlo skoro biegaja z kapeluszem po roznych szczytach.
    MACIEJA 01490 | 11.12.2011 22:46

  • @dim

    NIe można patrzeć tylko na dług rządowy. Sektor prywatny też jest zadłużony i jeśli się delewaruje to gospodarka zwalnia. W tej sytuacji rządy nie będą w stanie zebrać wystarczająco dużo podatków aby też się oddłużyły.
    MB2 5136 | 11.12.2011 22:47

  • @Defetyk

    Jakby UE się rozpadła to nic wielkiego by się nie stało oprócz tego, że ryje straciłyby koryto. Oni naprawdę uwierzyli, że stworzyli nową Tysiącletnią Rzeszę...

    Panie Wóycicki - jak Pan przetłumaczy Polakom, że muszą żyć biedniej aby ratować Unię Europejską, która miała im przynieść dobrobyt?
    MB2 5136 | 11.12.2011 22:52

  • autor

    Ratowanie Unii w takim zakresie jak to się obecnie dzieje to tak jak ratowanie narkomana poprzez potajemne dawanie mu działek.
    Co do długu naszego kraju, nikt oprócz Rostowskiego i paru osób nie wie jaki on naprawdę jest, więc nawet zegar Balcerowicza tutaj nic nie da. Na usta cisną się słowa jednego z polityków PO, który powiedział: nie po to przejęliśmy GUS, aby teraz mieć zadłużenie ponad 55% PKB. (POmocne media cicho siedzą, gdyby tak powiedział ktoś z PIS, to by ujadali jak kundelki)
    Proponuje, aby ministrowie finansów innych krajów Unii brali lekcje od Tuska i Rostowskiego a w miesiąc okaże się, że żadnego kryzysu nie ma i cała Unia jest szczęśliwą zieloną wyspą.
    Zwykłym ludziom karzą zaciskać pasa a winowajcy kryzysu sobie spokojnie siedzą i śmieją się zwykłym obywatelom w twarz.
    SZARYPIELGRZYM 245 | 11.12.2011 22:53

  • @

    No coz punkt siedzenia zalezy od punktu widzenia .I tak co Pan pisze nie ma wplywu na to co zrobia lub mysla Polacy .to maly pionek w calej UNI bez wiekszego znaczenia .Jezeli chodzi o politykow to nic innego jak szykuja sobie cieple posadki na przyszlosc zarowno dotyczy to ministra Sikorskiego jak i naszego obecnego prezydenta .
    Niestety ostatnie slowo nie nalezy do Polski ani Polakow .Co tyczy sie Angli ,to nie ma sie tak czemu znowu dziwic .Wszyscy krzycza a malo osob wie ,ze to wlasnie przez Anglie wyplywaja pieniadze z Europy .No coz ,pewnie ,ze Angli zalezy na interesach ,ale tylko glupie spoleczenstwo wierzy w to ,ze Europa i kraje Europy Zchodniej sa temu przeciwne .To wszystko co sie dzieje to zwykly kant ,ktory ma na celu ochrone lobbigu w UNI Europejskiej .Prosze nie zapominac ,ze// kruk krukowi oka nie wykole //.I tak jak wczesniej wspomnialem ,nic nie zalezy od Polski i Polakow a od ludzi mieszkajacych w Europie Zachodniej .Jezeli ludzie wyjda na ulice to zacznie sie nie wiosna arabska a wiosna europejska .
    TOMEK7 04530 | 11.12.2011 22:55

  • @Autor

    ,,Przypomnijmy, że polski dług wynosi ok.55 % GDP, gdy tymczasem średnie zadłużenie w Unii to ok.80% a w niektórych krajach przekracza ono 100%. Polska może być więc wzorem dla innych.''

    Jak te powyższe wyniki mają się do oszustwa jakim byliśmy karmieni przed wejściem do Kołchozu i farmazonach o świetlanej przyszłości ? To co, zostaliśmy oszukani ? A może teraz także będziemy oszukani.

    Nie odnosi pan wrażenia, że w tej chwili także jesteśmy karmieni przez oszołomów jakimiś prymitywnymi wizjami, bo przecież takich farmazonów, jakie się teraz słyszy, nawet w najczarniejszych kolorach komuna za czasów towarzyszy Wiesława i Edzu, nam nie wciskała, aby przekazywać formalnie sprawowanie władzy do Moskwy.
    POLACZOK 1023930 | 11.12.2011 23:05

  • @agnostos

    Amerykanie podnieśli w sierpniu sufit długu o 2 bln dolarów a już wydali 700 mld. Siana starczy im do kwietnia/maja. Znów się będą kłócili w Kongresie. Jak nie podniosą sufitu długu to będą musieli podnieść stopy procentowe i zrobić gwałtowne cięcia wydatków budżetowych.
    Wg Charlesa Nennera w kwietniu nastąpi szczyt a właściwie dołek deflacji dolarowej. Dolar wystrzeli w górę, giełda się stoczy na dno. A skończy się to tym, że laureat Pokojowej Nagrody Nobla przed wyborami w październiku postraszy Amerykanów Iranem i wywoła wojnę.
    MB2 5136 | 11.12.2011 23:06

  • @dim

    Wywiad z Faberem sprzed 2 lat. Enjoy...

    MB2 5136 | 11.12.2011 23:08

  • @ autor

    "Chodzi o to by się nie pozwolic rządom poszczególnych państw na bezpodstawne zadłużanie własnych gospodarek i by karać rządy, które coś takiego chciałyby czynić."

    Rozumiem, że na zasadne zadłużanie zgoda ciągle jest? Nie sposób zadać pytania, czym jest to "zasadne" zadłużanie się oraz kto decyduje o tym, czy dane zadłużanie jest zasadne czy nie.
    KINIOL 01226 | 11.12.2011 23:30

  • @Kazimierz Wóycicki

    niestety przywódcom europejskim zabrakło cywilnej odwagi, aby przyznać, że wprowadzenie wspólnej waluty było brzemiennym w fatalne skutki błędem. Zamiast tego wybrano klasyczną ucieczkę do przodu strasząc i szantażując mieszkańców Europy apokaliptycznymi wizjami końca Europy. Brniemy więc dalej w nieznane, gdyż nikt nie jest w stanie dziś przewidzieć ani skutków, ani realnych kosztów ratowania strefy Euro, gdyż o strefę Euro tutaj głównie chodzi.

    Unia Europejska, jako Europejska Wspólnota Gospodarcza funkcjonowała całkiem sprawnie przez dziesięciolecia, zanim nie wprowadzono wspólnej waluty. W ciągu zaledwie 10 lat wszystkie dotychczas działające naturalne mechanizmy w relacjach handlowych między państwami wspólnoty uległy radykalnym zmianom, które już musiały zaalarmować europejskie instytucje monitorujące zarówno handel jak i politykę gospodarczą poszczególnych państw członkowskich. Nie zaalarmowały i nikt nie przeanalizował dlaczego na przykład Włosi w wymianie handlowej z Niemcami zaczęli mieć deficyt handlowy, podczas gdy przez dziesięciolecia niezmiennie byli na plusie. Czyżby Włochom nagle wzrósł PKB? - otóż wiemy, że nie wzrósł i od 10 lat utrzymuje się na tym samym poziomie.
    Oto jedna ze ścieżek, którą podążając wytrawny ekonomista odsłoni prawdziwe przyczyny wzrostu zadłużenia i kryzysu w państwach strefy Euro. Ale już dzisiaj wiadomo, że ustalenia przyjęte w traktacie Maastricht, dokładnie określające ramy dla finansów publicznych czyli dopuszczalny maksimum 3% deficyt budżetowy i 60% dług publiczny w stosunku krajowego PKB, były nagminnie łamane, również przez takie państwa jak Francja, Niemcy czy nawet bardzo porządna Austria. Podobno takich przypadków łamania reguł traktatowych dotyczący Euro, naliczono ponad 200.
    I tej sprawie politykom europejskim zabrakło cywilnej odwagi, aby przyznać się do winy i przynajmniej wyrazić głęboki żal, za to co się stało. Nic z tego - pędzimy dalej.

    Cytowany nawet w polskich mediach niemiecki analityk finansowy Wolfgang Muenchau napisał w Financial Time:
    "Ostatnie wydarzenia umocniły mnie w przekonaniu, że jedynym sposobem ocalenia strefy euro jest zniszczenie UE. Oczywiście europejskie rządy mogą doprowadzić do zniszczenia obu. Wszystko, co osiągnęły w piątek we wczesnych godzinach rannych, to stworzenie nowego kryzysu bez rozwiązania istniejącego"

    Panie Kazimierzu, dokąd tak Pan pędzisz, proszę choć na chwilę przystanąć i zajrzeć do mnie ;-)

    Kto najbardziej zyskał na wzroście zadłużenia państw strefy Euro?

    i wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam ;-)
    GIZ 3MIASTO 38722021 | 11.12.2011 23:37

  • na przykład

    podnoszenie podatków w kraju w którym wszystko jest w stosunku do zarobków najdroższe na świecie jest zasadne. tak?
    AGNOSTOS 06 | 11.12.2011 23:38

  • albo

    ograniczenie listy refundowanych leków czy zabiegów tam gdzie i tak za wsdzystko pacjent musi zapłacić. zdecydowanie zasadne.
    AGNOSTOS 06 | 11.12.2011 23:41

  • @Autor

    Unia osiągnęła sukces. To po pełnych napięcia tygodniach pojawia się w coraz większej ilości komentarzy w światowej prasie ekonomicznej. Podjęte decycje pozwolą uratować strefę euro, choć spłacanie długów potrwa długo i długi okres stagnacji gospodarczej jest nieunikniony.

    Wie Pan co?

    Zapytam delikatnie:

    1) skąd Pan wie, że utrata Wielkiej Brytanii oznacza sukces UE?

    2) skąd Pan wie, że podjęte decyzje (MFW, kontrolowany przez USA, jako lekarz UE) to sukces UE?

    3) skąd Pan wie, że te decyzje ocalą euro?

    4) skąd Pan wie, że to, co Pan pisze o przejściowych trudnościach i otwartej drodze do ocalenia potęgi UE za cenę wyrzeczeń, nie jest kopią tekstu Pana poprzedników z okresu schyłku bloku sowieckiego?

    Pozdrawiam
    SCEPTYCZNY WIERZYCIEL 1085976 | 11.12.2011 23:45

  • @sybirak 24

    Może i wirtualnie ale podatki wzrosną realnie.
    MB2 5136 | 11.12.2011 23:46

  • Unia uratowana i to dobrze dla Polski

    Dokładnie tak jest i dlatego prawactwo sie wścieka. Przecież w minionym tygodniu odliczali już godziny do rozpadu UE :)

    Prawactwo znowu wyszło na niedeorozwiniętych, więc krzyczą i krzyczą i krzyczą...
    MR.SPOCK 445493 | 12.12.2011 00:01

  • @Mr.Spock

    Każdy, kto myśli o rozpadzie Unii jest tak samo głupi jak ten, kto myśli że dzisiejsze kroki służą uratowaniu przed upadkiem.

    Człowieku, jak nie wiesz o co chodzi to nie paplaj.
    POLACZOK 1023930 | 12.12.2011 00:06

  • Był taki jak Pan "profesor od ekonomii politycznej"

    Tylko jeden w czasie całych studiów. Bo - na szczęście - ukończyłem Politechnikę Warszawską.
    FRIANT 01603 | 12.12.2011 00:10

  • @Autor

    Unia już nie istnieje. I to jest dobra wiadomość. Pytanie tylko, co wyrasta na jej zgliszczach?
    NAZGUL 2315634 | 12.12.2011 00:16

  • Kiedyś nic tak nie plamiło jak atrament

    Teraz trzeba będzie atrament zastąpić klawiaturą. Przypomnę Panu ten wpis w okolicach marca:)
    UFKA 92228591 | 12.12.2011 00:16

  • @Mr.Spock

    Od tego szczytowania to niedługo dostaną orgazmu. W lipcu ogłaszali rozwiązanie problemu greckiego -przemówień było co niemiara. Nic nie zostało rozwiązane i tylko kopią puszkę w dół ulicy.
    Politycy nie są w stanie wpłynąć na cykl koniunkturalny.
    Gdybyśmy mieli standard złota to mielibyśmy normalne cykle koniunkturalne - bańki i recesje. Ale odkąd Keynes odkrył, że rząd może stymulować gospodarkę to właśnie to politycy robią. Zwiększając agregat pieniężny podsypują recesję i kopią puszkę w dół ulicy. Kopią już tak od WW2 i teraz właśnie kończą im się koncepcje.
    Jakby powiedzieli ludziom prawdę, że nie są w stanie wpłynąć na cykl koniunkturalny to nie mogliby obiecywać w kampaniach wyborczych kiełbasy wyborczej.
    Dla niektórych będzie to szok jak zdadzą sobie sprawę, że rząd nic nie wytwarza i nie może realnie poprawić sytuacji gospodarczej a tylko ją najwyżej popsuć. Rząd nic nie wytwarza a tylko może zmarnotrawić pracę ludzi.
    Jeśli pan Obama jest taki mądry i wie jakie gałęzie gospodarki wspierać to czemu nie zrobił pieniędzy na giełdzie?
    Jeśli pan Rostowski jest takim dobrym ministrem finansów,to czemu w projekcie budżetu na ten rok euro na koniec roku miało kosztować 3,70 PLN?
    Budżet powinien być tworzony wstecz - rząd powinien zebrać podatki i rządzić tym co ma, rząd powinien być od polityki międzynarodowej, bezpieczeństwa i praworządności a nie od tego czy ogórek ma być długi i prosty czy krótki i krzywy.
    Żeby stworzyć budżet do przodu to trzeba mieć zdolności profetyczne.
    Ale tak się kończą rządy socjalistów, co to każdemu nieba przychylą, sobie też trochę uszczkną a pieniądze z powietrza trzepią...
    MB2 5136 | 12.12.2011 00:19

  • Maud

    doskonale w tym NYT napisano
    nadal utrzymujesz, że oni konsultują się z GieWu ?
    joke ;-)


    PS - teraz te EFSF zmienia nazwę na Mécanisme européen de stabilité [Mechanizm europejskiej stabilizacji] w skrócie MES, czyli coś jednak się zmienia ;-)
    GIZ 3MIASTO 38722021 | 12.12.2011 00:36

  • @Mr.Spock

    W poważnych periodykach pojawia się coraz więcej poważnych publikacji krytykujących obecny system finansowy. System ten jest transferuje bogactwo od ludzi do polityków i bankierów w sposób ciągły. Niektóre rządy zapożyczają się a potem okradają ludzi poprzez inflację i łupią podatkami aby spłacić bankierów. Dobrze jak spłacą ale większość roluje długi a długi żyją własnym życiem.
    Pan Tusk w pierwszej kadencji robił za Gierka a w drugiej będzie robił za Jaruzela. P.Rostowski straszy wszystkich bo chce żeby EBC wydrukował kasę bo złotówka tonie. P.Belka sypie siano ale robi tylko piękne wcięcia na wykresach. Kolesiom pali się pod nogami.
    Jeszcze nie tak dawno p. Rostowski mówił, że dług to nie problem, bo długi mają wszyscy - i Japonia i Niemcy i USA.
    Jeszcze 1 lipca w Brukseli p. Tusk powiedział, że problemy Grecji są banalne...

    Publikacje w poważnych periodykach mnie nie rajcują. Ja mam fach w ręku.
    MB2 5136 | 12.12.2011 00:42

  • @ Autor

    Komentarze brytyjskie wskazują, jak wielki błąd popełnił premier Cameron nie przyłaczając się do pozostałych krajów.

    O wynikach działań algebraicznych nie decyduje większość w głosowaniu. Prawda leży tam, gdzie leży. Natomiast zaklinanie rzeczywistości powtarzaniem krzepiących haseł ma może sens podczas płatnych kursów pozytywnego myślenia. Od pracownika naukowego UW oczekiwałoby się jedenak jakiejś argumentacji, zamiast wskazywania, że brak takowej również po stronie przeciwnej:)
    SAN QUENTIN TARANTINO 401344 | 12.12.2011 01:24

  • @giz 3miasto

    Panie Kazimierzu, dokąd tak Pan pędzisz, proszę choć na chwilę przystanąć i zajrzeć do mnie

    Pan Kazimierz, jak zawsze, ma pewną misję do spełnienia. I w zgodzie z celami tej misji mówi, to co należy... Tak ma, już od hippiesowskich czasów :(
    SAN QUENTIN TARANTINO 401344 | 12.12.2011 01:32

  • @Mr.Spock

    a nie pomyslal Pan, dlaczego szanowny autor nie wlacza sie do dyskusji? jakos mi tu go dziwnie brakuje..
    TERTIA 0810 | 12.12.2011 04:15

  • @mb2

    Pozdrawiam. Super wypowiedz: "ja mam fach w reku". Moj syn wlasnie postanowil odejsc z banku.. bo ma fach w reku.
    TERTIA 0810 | 12.12.2011 04:21

  • Nadmiar optymizmu

    i w ogóle po co ratować ten poroniony twór (euro i UE)? Trzeba sobie powiedzieć, że tańsze byłoby otwarte budowanie IV Rzeszy bez tych wszystkichb kosztownych dyrdymałek.
    ATANATARI 31632 | 12.12.2011 04:59

  • Unia uratowana bo w gazetach tak napisali !

    Unia uratowana. Unia osiągnęła sukces. To pojawia się w światowej prasie ekonomicznej."

    Podoba mnie się to. Dzisiaj na zadane pytanie co świadczy o tym, że Unia osiągnęła sukces odpowiedzią nie jest stwierdzenie o wzroście produkcji, innowacyjności, konkurencyjności względem "tygrysów azjatyckich", większym przyroście naturalnym czy ekonomicznie bardziej wydajnej strukturze finansowań publicznych - odpowiedzią na pytanie co świadczy o tym, że w Unii jest lepiej jest stwierdzenie, że "przecież w gazetach tak piszą !".
    JARUS 0143 | 12.12.2011 07:24

  • @autor

    Najpierw należałoby określić co to jest unia czy to luźny zlepek Państw w Europie czy to ludzie tworzący te Państwa może elity finansowe przerażone widmem swojego bankructwa chociaż jak mawiał klasyk "rząd" w tej sytuacji elity same się wyżywią.
    Szanowny autorze tak czy siusiak czeka nas rewolucja i tylko jej czekać.
    WITOLD JANOWICZ 78394 | 12.12.2011 08:16

  • Kazimierz Wóycicki

    Towarzysz Kazimierz walnął referat jak prowadzący wuml , zapomniał jednak ,ze w Salonie śmieci się utylizuje a kursanci wumlów w Salonie się nie uchowają .
    Kursant zapodał :
    "Chodzi o to by się nie pozwolic rządom poszczególnych państw na bezpodstawne zadłużanie własnych gospodarek i by karać rządy, które coś takiego chciałyby czynić.
    Tego jak się wydaje nie potrafi zrozumieć wielu polskich komentatorów (w prawie i internecie), którzy krytykują rozstrzygnięcia z Brukseli, w szczególności decyzji polskiego rządu."
    No popatrz jak towarzysz kursant zna się na : ekonomii , wolnym rynku i konkurencji !!!!!
    otóż bałwan chce karać tych co produkują śmieci , a nie tych co te śmieci kupują!!!!! . Kłania się centralizm demokratyczny w wydaniu samego Stalina.
    Mówi nawet ,ze jak te śmieci kupuje MF za pieniądze pozyczone od nas to jest git i wszystko w porządku , to wolny rynek i konkurencja , ale jakby NBP chciałby wykupić obligacje polskiego rządu to to byłoby nie po europejsku.
    No cóż , wumlwicze już tak mają nie ma to jak monpol i centralizm demokratyczny,co było do udowodnienia.,
    MADZIAR 02881 | 12.12.2011 08:36

  • @madziar

    A wiesz jakie są komentarze niemal wszystkich, w Grecji ?

    "Gdybyśmy mieli takie prawo 20 lat temu, przynajmniej wiedzielibyśmy już wtedy, że jesteśmy przez rzadzących oszukiwani"

    Czy wiesz, że ów premier, który Grecję w kryzys wprowadzał (K.Karamanlis), kilkakrotnie wołał z trybuny wyborczej, że Grecja jest najelepiej radzącym sobie krajem Europy ? Że jest jedynym, który nie ma recesji ?

    Was tak samo oszukują. A Ty jesteś przeciw prawu, które ma właśnie zapobiec zadłużaniu się, na konto dzieci i wnuków.
    DIM 1102918 | 12.12.2011 08:41

  • @dim

    DIm , jeśli uważasz, że na wolnym rynku gdzie obowiązuje konkurencja odpowiedzilaność ponosi ten , który produkuje śmieci , a nie ten co te śmieci kupuje bo na nich zaranbia więcej niż ci , którzy owych śmieci nie kupują , to gartuluję wiedzy na temat wolnego rynku i konkurencji.
    Teraz jeszcze raz do merytorycznej strony.
    Zapewne pamiętasz, jak polski rząd próbował ratować z pieniędzy budźetowych nasze zakłady produkcyjne w tym i stocznie , wówczas strefa euro zmusiła polski rząd do wycofania się z tej pomocy. Dziwne , bo teraz dla ratowania tych banków , które kupowały smieci, a więc banków niemieckich i francuskich, będzie mógł NBP używać tych pieniędzy !!
    Czy już dotarł do ciebie ten mechanizm ? czy jest on dla ciebie zbyt trudny do pojęcia ?
    Otóż , ja nie jestem przeciwny jak suponujesz , przeciwko temu aby rząd nas nie oszukiwał ! Uważam ,ze każdy rząd ma prawo do produkowania tego co uważa , a banki są od weryfikacji tego co kupują ! Skoro banki kupują śmieci , to dlaczego banki ( obce ) mam ratować , a naszych zakładów produkcyjnych już nie mam prawa ratować ?
    MADZIAR 02881 | 12.12.2011 09:08

  • @pojawia się i znika

    Wykładowca z wumlu sprzedaje Polakom "pakt fiskalny " jako lepszy produkt niż UE. Obracanie kota ogonem na wumlu może się udać , nie uda się w Salonie.
    Otóż , UE dzięki premierowi Anglii nie zgodziła się na zabicie wolnego rynku i konkurencji na rynku usług bankowych w UE , ryży wytrzeszcz zabił tę konkurencję i wolny rynek przystępując do "paktu fiskalnego euro" , którego jedynym celem jest wyeliminowanie konkurencji na rynku walut celem ustanowienia monopolu euro , wyeliminowanie w dalszej perspektywie konkurencji w podatakch w krajach "paktu fiskalnego " wprowadzenie jednolitych podatków odpowiadających podatkom w krajach merkozych, czyli monpol podatkowy.
    Jeśli to ma być promocja wolnego rynku i konkurencji , to jest tym czym miała być UE , to życzę zdrowia.
    MADZIAR 02881 | 12.12.2011 09:28

  • @madziar

    Obracasz się cały czas w kręgu "rządy, banki". Nie uwzględniasz w ogóle (w tym trybie rozumowiania) narodów, w miedzyczasie oszukiwanych i zadłużanych na przyszłe pokolenia BEZ ICH WIEDZY o tym.

    Możesz zadłużyć się na siebie...
    nie masz praw zadłużyć się na mnie
    i tak samo nie masz praw zadłużyć się na swoje wnuki.

    O tym ta regulacja prawna. A Unii nie bronię, poczytaj moje notki, zwłaszcza te pierwsze, o wpływie unijnego mechanizmu finansowego na wykolejanie się całych państw.

    DIM 1102918 | 12.12.2011 09:33

  • @Ziggi_______ty nikczemny POpluwaczu!

    Jesteś Ziggi takim obleśnym, znikczemniałym gnojkiem wychowanym w argumentowaniu AD PERSONAM zamiast AD REM przez szamba GW/TVN,
    któremu z obrzydzenia nawet nie skopałbym tyłka na ulicy, żeby sobie nie pobrudzić buta tałatajstwem.

    Radzę dobierać słowa w następnych komentarzach. Jak to możliwe, że nie są zwijane takie nikczemne komentarze chamów?
    Tadeusz Lazar
    image
    Hehehe - Kaczyński rozumie to dosłownie. I nie przemówisz mu pan do rozumu, bo on skończył się umysłowo rozwijać 40 lat temu.
    ZIGGI36185 | 11.12.2011 21:4
    HASZ 33555 | 12.12.2011 09:58

  • @Autor

    Jesteś pan zwykłym propagandystą. Polska jest na 10-tym miejscu w świecie pod względem wysokości zadłużenia , proporcjonalnie do PKB.
    To Pan nic nie rozumie z ekonomii.
    Zdolność do obsługi zadłużenia (wskaźnik), to tak jak w każdym gospodarstwie domowym, zależy przedewszystkim od wpływów do budżetu, a nie od wytworzonego PKB(to z wpływów obsługujemy kredyty).
    Wskaźnikiem obrazującym dobrze stan sytuacji budżetu w tej materii związanej z długiem i jego obsługą, jest wskaźnik :dług/wpływów budżetowych.

    W Polsce za 2009 rok wynosi on 2.5, w Grecji-3,29, w pozostałych krajach UE waha się od 1.60-Niemcy do 1.85-Portugalia.

    Swego czasu (Publicerad: 19 februari 2010, 16.38. Senast ändrad: 22 februari 2010, 07.04) szwedzka gazeta Svenska Dagbladet opublikowała tekst ANDREAS'a CERVENKA z wynikami badań Gokhale Jagadeesh, National Center for Policy Analysis, Eurostat, (rok odniesienia do PKB w 2005 roku.) w którym podała listę rankingową potencjalnych bankrutów w perspektywie 2020 roku. Chodziło w niej o zobowiązania państw w stosunku do PKB tych państw na początku 2021 roku, jeśli państwa te nie podejmą zdecydowanych kroków w celu zredukowania narastania tych zobowiązań, czyli jeśli nie podejmą reform finansów publicznych.

    Ranking ten wyglądał tak(a było to w okresie eksplozji tzw. greckiego bankructwa):

    Przewidywanej przyszłe zobowiązania w stosunku do PKB(z 2005 roku)

    • Polska: 1550 procent

    • Słowacja: 1149 procent

    • Grecja: 875 procent

    • Francja: 549 procent

    • Finlandia: 539 procent

    • Holandia: 523 procent

    • Stany Zjednoczone: 510 procent

    • Wielka Brytania: 442 procent

    • średniej UE: 434 procent

    • Szwecja: 431 procent

    • Niemcy: 418 procent

    Okazuje się, że Polska jest tu zdecydowanym "liderem".
    35STAN 1578509 | 12.12.2011 10:16

  • POpierajcie dalej.

    SLD nie wejdzie do Sejmu w nastepnych wyborach.
    Polska musi placiç dokladnie te same pieniadze co bardziej zadluzone Niemcy. Sa to spore pieniadze, dla Polski jest to limit mozliwosci. Manipulujcie lemingami dalej, bedziemy was mieli na talerzu razem z PO i Palikociarnia.
    WANDERER 01004 | 12.12.2011 10:16

  • @Wanderer

    Żeby tylko nie zadziałała wprasowana od przeszło 6 lat mantra:

    - "winny PiS bo zrobił reform w czasie, gdy mu wiązaliśmy ręce nogi i drutowali językiem zęby, żeby lepiej rządził"
    HASZ 33555 | 12.12.2011 10:41

  • Autor

    Chłopie! Masz duszę niewolnika, jak większość z PO i SLD. Jesteście postkolonialną (postsowiecką) łżeelitą, która od lat niszczy Polskę. Współczuję studentom, że zatrudniają takich ludzi z takimi wasalskimi poglądami. Teraz to dopiero będzie w unii socjalizm pod butem pruskim.
    MARTINET 0973 | 12.12.2011 10:48

  • @________________Nagroda za sformułowanie wędruje dla Polaczoka.

    "...takich farmazonów, jakie się teraz słyszy, nawet w najczarniejszych kolorach komuna za czasów towarzyszy Wiesława i Edzu, nam nie wciskała, aby

    przekazywać formalnie sprawowanie władzy do Moskwy.v

    POLACZOK713587 | 11.12.2011 23:05
    HASZ 33555 | 12.12.2011 11:09

  • @

    celne spostrzeżenia.
    Mocna Unia, czy tego chcą krytycy czy nie, jest największym gwarantem bezpieczeństwa Polski w jej położeniu ekonomicznym i geopolitycznym.
    ZDZISLAW SZTORM 2335125 | 12.12.2011 11:11

  • @Zdzislaw Sztorm

    Proponuje panu Wóycickiemu ufundować tablicę, najlepiej na Czerskiej, z napisem Temu kto remu się zdaję, że unia jest uratowana rodacy.
    ZAGRABINA 0184 | 12.12.2011 11:45

  • Sztorm jest najlepszym ochroną przed piratami jak dżuma przed cholerą.

    #
    HASZ 33555 | 12.12.2011 11:45

  • Obywatel do obywatela

    Ustanawia pan jedynie słuszną optykę polityki unijnej z Niemieckim kryterium fiskalnym (...) Chodzi o to by się nie pozwolic rządom poszczególnych państw na bezpodstawne zadłużanie własnych gospodarek i by karać rządy, które coś takiego chciałyby czynić... Niechże mi pan zechce wyjaśnić meandry wspólnotowych decyzji gospodarczych do czasu obecnego kryzysu , proszę odpowiedzieć na pytanie , kto jest odpowiedzialny za doprowadzenie do bankructwa finansowego budżety wielu członków UE ? Bo jakoś nic nie słychać o karaniu kogokolwiek za zrujnowanie gospodarek . No chyba , że to nie jest żaden kryzys lub jest on sztucznym pretekstem kosztów unii monetarnej i wspólnotowych beneficjów nazbyt jedynie swobodnie przepływających pośród idealistycznie wytyczonych celów politycznych i takich kamuflaży o znaczeniu propagandowym i prestiżowym na arenie światowej finansjery. Co jak na dłoni widać , niestety poniosło porażkę na całej linii. Propozycje szczytu brukselskiego odsuwają w czasie całkowity upadek strefy euro . Zasadnicze znaczenie ma jedynie kwestia społecznych kosztów odsuwania w czasie nieuchronnego procesu , którego "pudrowanie" może tylko je znacznie powiększyć.

    PS
    W jakim celu w akapicie 8 powtarza pan przytoczony już wcześniej tekst ?
    EUZEBIUSZ 0417 | 12.12.2011 11:54

  • Zapraszam różnych Wywczasów, Lchipów Zyggów do wyliczeń "zysków"

    http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/teksty-o-unii-europejskiej/prawda-i-falsz-o-dotacjach-z-ue/

    IV. Dotacje to tworzenie przestępstw i przestępców

    Samo istnienie unijnych dotacji tworzy kolejny korupcjogenny styk na granicy polityki i gospodarki, co będzie skutkowało wieloma nowymi wielomilionowymi defraudacjami, sprzeniewierzeniami, malwersacjami, przy których afera Rywina będzie mało znaczącym epizodem. Oszustwa i wyłudzenia pieniędzy w ramach WPR czy dotacji eksportowych są w UE na porządku dziennym:

    1) greccy rolnicy złożyli wnioski o dotacje do swoich upraw o powierzchni przekraczającej o 20% powierzchnię całego kraju.

    2) inni unijni rolnicy wyłudzali subwencje do plastikowych drzewek oliwnych, które z helikoptera wyglądały jak prawdziwe.

    3) polscy rybacy łowią więcej ryb niż pozwala im na to UE

    4) Subwencje na szkolenia, ekspertyzy czy doradztwa wprost zachęcają do wyłudzeń unijnych środków pieniężnych – organizuje się je wyłącznie na papierze.

    Sam program PHARE spotkał się z poważną krytyką i negatywną oceną za równo ze strony europejskiego Trybunału Obrachunkowego jak i dwukrotnie polskiej NIK. Wskazywano niegospodarność, rozrzutność, nepotyzm, łamanie prawa i inne rodzaje marnotrawstwa i przestępstw.

    Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) od 2003 r. zajmował się 33 sprawami związanymi z wyłudzaniem środków z programu SAPARD. W 2005 r. zgłoszono 12076 nadużyć finansowych na kwotę ponad 1 mld euro. W 2004 r. MF przeprowadziło 96 kontroli dotyczących funduszu PHARE i 32 funduszu ISPA. W 40% przypadków wykryto nieprawidłowości. W 2006 r. u 11% kontrolowanych rolników wykryto nieprawidłowości. W 2007 r. kontrole obejmują 106 tys. spośród 1,5 mln rolników, którzy otrzymają dotacje. W CBŚ powołano specjalną komórkę wyłącznie do zwalczania nadużyć związanych z eurofunduszami.

    V. Zagraniczne doświadczenia dotacyjne

    1. NRD

    To własna praca, a nie dotacje powodują dobrobyt. Dowodem na to są choćby ogromne dotacje dla byłej NRD, gdzie w kraju ludnościowo ponad trzy razy mniejszym niż Polska w ciągu 15 lat wpompowano 1250 mld euro, czyli w przeliczeniu na 1 mieszkańca 70 razy więcej, niż planuje się przekazać naszemu krajowi, i skutki tego procederu są opłakane. Wschodnie landy Niemiec się wyludniają (spadek z 12,5 mln do 10 mln mieszkańców) i panuje wysokie bezrobocie i marazm gospodarczy.

    2. Irlandia

    Wbrew opinii większości polityków, nie jest prawdą, że dotacje unijne powodują szybszy wzrost gospodarczy, na co podaje się często przykład Irlandii. Z artykułu opublikowanego w magazynie Instytutu Katona w Waszyngtonie wynika wniosek wprost przeciwny. Dotacje unijne mogą opóźnić wzrost poprzez kierowanie zasobów do projektów publicznych, które mogłyby być lepiej wykorzystane przez sektor prywatny. Sektor publiczny nie jest w stanie efektywnie zarządzać pieniędzmi, ponieważ nie dotyczy go ekonomiczna kalkulacja zysków i strat. Urzędnicy nie wiedzą więc, które projekty inwestycyjne wygenerują największy wzrost, a nawet jeśli by wiedzieli, to i tak nie mają motywacji, aby właśnie te projekty promować. Co gorsza, niektórzy irlandzcy przedsiębiorcy porzucili działalność nakierowaną na zwiększenie efektywności i innowacyjności firm i swoje siły kierowali na pozyskiwanie dotacji. Powoduje to utratę zasobów zarówno materialnych, jak i osobowych, które mogłyby być wykorzystane na wytwarzanie produktów i usług dla konsumentów i zwiększenie wzrostu gospodarczego. Teorię potwierdzają fakty historyczne. W latach 1973-86 Irlandia otrzymywała dotacje unijne w wysokości 4% PKB i wtedy wzrost gospodarczy był na bardzo niskim poziomie, natomiast w latach 1995-2000, kiedy wzrost gospodarczy dochodził do 10%, dotacje wynosiły 3% PKB Irlandii. W 2000 r., kiedy unijne dotacje spadły do 1,84% PKB, wzrost wyniósł 11%.

    http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/teksty-o-unii-europejskiej/prawda-i-falsz-o-dotacjach-z-ue/
    Bilans dotacji unijnych w latach 2007-13
    Lp.

    Pozycja mld euro % dotacji

    I Dotacje z UE
    91 100

    1. Fundusze strukturalne i spójnościowe
    59,5 65,5

    2. Dotacje do rolnictwa
    27 29,5

    3. Pozostałe
    4,5 5

    II Wydatki po stronie polskiej
    106,8 117,5

    1. Składka unijna
    22,6 25

    2. Koszty biurokracji
    6,5 7

    3. Koszty przygotowania wniosków przyjętych
    13,5 15

    4. Koszty przygotowania wniosków odrzuconych
    16 17,5

    5. Prefinansowanie projektów
    12 13

    6. Współfinansowanie ze środków publicznych
    16,3 18

    7. Współfinansowanie ze środków prywatnych
    19,9 22

    III Bilans
    -15,8 -17,5
    HASZ 33555 | 12.12.2011 12:03

  • _amnezja?

    politycznie poprawni Polacy wyśmiewali się i wyszydzali Pana Gabriela Janowskiego który próbował ratować polskie cukrownie , było ich około 100 teraz jest kilka , dosypywali mu nawet narkotyki do herbaty żeby go zniszczyć . dzisiaj jak rozmawiam z ludźmi to wszyscy mówią – facet miał racje . cena cukru w Polsce 5 złotych a w UNII EUROPEJSKIEJ 80cent , 79 pens , 2). ustawa o swobodnym przepływie kapitału . każdy może zainwestować ale i każdy może wycofywać kapitał z polski , a kapitał to jest ludzka praca . jeśli pracujesz w Polsce , robisz interesy w Polsce to powinieneś rozliczać podatki w Polsce . Gdzie rozliczają najbogatsi ano w Portugalii w Szwajcarii . Biedronka w Portugalii kluczyk w Szwajcarii . pracownica na kasie w markecie płaci podatek ze swojej pracy na szpitale , szkoły , drogi , i na fundusze pomocowe dla upadających banków , A JEJ SZEF CO DAJE TEMU KRAJOWI ??? na całym Świecie jest zasada – NIE PŁACISZ PODATKÓW JESTEŚ BANDYTĄ ! … 2) w tym punkcie podważę ważność przynależności Polski do Unii Europejskiej . otóż kiedy podchodziliśmy do referendum wejścia do Unii było to określone na zasadach długich i trudnych negocjacji przed referendum gdzie naród miał zadecydować . Polacy wynegocjowali ilość głosów w parlamencie europejskim w liczbie około 80 – > Traktat z Nicei < , tak jak np. Hiszpania , było to bardzo ważne do podejmowania decyzji wspólnych w unii w parlamencie Europejskim , CO SIĘ STAŁO DWA MIESIĄCE PO WEJŚCIU POLSKI DO UNII ???? – ROZPĘTAŁA SIĘ BURZA MEDIALNA ŻE POLSKA MA ZA DUŻO GŁOSÓW trwało to ok. 2-3 miesiące i Polsce z 80 zostało 40 głosów , byli jacyś politycy którzy krzyczeli "Nicea albo śmierć" , inni krzyczeli "oj nie możemy z siebie robić rewolucjonistów!" i wszystko ucichło . mamy rękę w nocniku .

    Link ten sam
    HASZ 33555 | 12.12.2011 12:07

  • troszke sie Pan zagalopowal..

    sondaze z 11 grudnia wykazuja u Wyspiarzy grubo ponad 60% poparcia dla Camerona - tak wiec nie przeceniajmy sily krytykow labourzystowskich i lewicowych.
    Dobrze ze ktos nie poddal sie dyktatowi dwoch kontynentalnych konsulow.
    Gdyby byli oni w stanie zmusic wszystkich, nie tylko Wegrow, Szwedo czy Czechow - byloby to w najwyzszym stopniu niepokojace
    MELGIBSON 04477 | 12.12.2011 12:37

  • @autor

    To, co Pan napisał, to jest manifest ideologii planistycznej.


    I oczywiście braterstwo PRL z ZSRR też była tylko umową międzynarodową, prawda? Trudno jest wyobrazić sobie zamianę czołgów na instrumenty finansowe?!

    Obowiązkiem polskiego rządu jest dbanie o interes narodowy. Jakoś nie był Pan tak zdecydowanym jego orędownikiem w sprawie katastrofy smoleńskiej.

    Czy może byłby Pan łaskaw wskazać interes narodowy we wspomnianej sprawie i podsumować dbałość o tenże?
    PSMG 0152 | 12.12.2011 12:40

  • @psmg

    wykładowca z wumlu nadaje :

    ocalono strefę euro( naszym kosztem)!!!!! uniemożliwiając powstanie Europy dwóch prędkości

    nadaje wykladowca z profesorskim tytułem rodem z III RP.

    Otóż, bałwanie wumlowcu , tak uratowano banki) francuskie , niemieckie i austracikie ) , które kupowały i mają w swoim portfelu "śmiecie " kosztem tej Europy , ktora dopłacała do nadawrtosciowego euro. Zamiast dewaluacji eyro , wszyscy zrzucamy się na kupno smieci.
    Straszny argument merytoryczny w ustach bałwana profesora III RP

    "zapobiegliśmy powstaniu Europy dwóch prędkości" .

    Ten "głeboko merytoryczny argument" mnie powala. Panie bałwanie , to ,ze czytelnicy wybiórczej to funkcjonalni analfabeci , to nie ulega żadnej kwestii , bywalcy Salonu takowymi nie są , dlatego głęboko merytoryczny argument o Europie jednej prędkości sprzedawany przez wykładowcę wumlu zostanie zutylizowany , z powodu Europy jednej prędkości.
    MADZIAR 02881 | 12.12.2011 14:11

  • @dim

    "Pakt fiskalny" odrzucony przez UE ustami premiera Anglii!!! nie jest obroną jak twierdzisz przed tym aby rząd zadłużał się w twoim imieniu .Otóz "pakt fiskalny" jest narzuceniem monopololu na zadłużanie przez banki , które kupiły smiecie , a za pazuchą trzymają podatki , które ci narzucą w imię tzw "paktu fiskalnego " bez zgody polskiego parlamentu i rządu.
    Dim, czytaj i staraj się zrozumieć co oznacza "pakt fiskalny " , który UE odrzuciła za ostatnim zjeździe w Brukselii !!
    MADZIAR 02881 | 12.12.2011 14:19

  • @madziar

    Witam i podziwiam wytrwałość blogerów w ujawnianiu bzdur i przekłamań tego"eksperta", ale chyba Uniwersytet stracił wykładowcę, bo się nie odezwał, albo zemdlał z wrażenia.
    ZIBISOUND 0119 | 12.12.2011 16:24

  • @fajnybanqier

    "Bezwartościowe bzdety ignoranta
    Dlaczego zabiera pan głos na temat spraw, o których nie ma pan bladego pojęcia?"

    Dziękuję za komplementy. Ufam, że o ekonomii ma Pan pojęcie nie blade. Pozdrawiam

    KAZIMIERZ WÓYCICKI 28107 | 13.12.2011 09:10

  • @Polaczok

    "Nie odnosi pan wrażenia, że w tej chwili także jesteśmy karmieni przez oszołomów jakimiś prymitywnymi wizjami, bo przecież takich farmazonów, jakie się teraz słyszy, nawet w najczarniejszych kolorach komuna za czasów towarzyszy Wiesława i Edzu, nam nie wciskała, aby przekazywać formalnie sprawowanie władzy do Moskwy."

    Nie odnoszę takiego wrażenia, a nawet jestem pewien, że jest inaczej. Dane o polskiej gospodarce są podawane z wielu źródeł i nie ma mowy o ich fałszowaniu. Inna sprawa jak się je interpretuje. Skoro jednak jest Pan przekonany, że jest inaczej czy może Pan napisać, gdzie Pańskim zdaniem dokonuje się najważniejszych fałszerstw? POzdraiwam
    KAZIMIERZ WÓYCICKI 28107 | 13.12.2011 09:15

  • @kiniol

    "Chodzi o to by się nie pozwolic rządom poszczególnych państw na bezpodstawne zadłużanie własnych gospodarek i by karać rządy, które coś takiego chciałyby czynić."

    Rozumiem, że na zasadne zadłużanie zgoda ciągle jest? Nie sposób zadać pytania, czym jest to "zasadne" zadłużanie się oraz kto decyduje o tym, czy dane zadłużanie jest zasadne czy nie.

    Obecnie wszyscy są zbyt zadłużeni by zadłużać się bardziej. Przy jednak niskim zadłużeniu, zaciąganie długu może być pożyteczną czy nawet konieczną inwestycją.
    Również spłacanie długu wymaga paradoksalnie zadłużania się poprzez zmieniania długu, który spłaca się w krótkim terminie na dług o dłuższym terminie spłaty. Świat finansów jest niestety niebywale skomplikowany.
    W gruncie rzeczy jednak Pana wątpliwość polega na "łapaniu za słówka". pozdrawiam.
    KAZIMIERZ WÓYCICKI 28107 | 13.12.2011 09:20

  • @Ufka

    Kiedyś nic tak nie plamiło jak atrament
    Teraz trzeba będzie atrament zastąpić klawiaturą. Przypomnę Panu ten wpis w okolicach marca:)

    Bardzo proszę o kontakt w okolicach marca. Mam nadzieję, że będzie Pan o tym pamiętał. Pozdrawiam
    KAZIMIERZ WÓYCICKI 28107 | 13.12.2011 09:23

  • @mb2

    Gdyby Pański sposób wyrażania się i słownictwo było bardziej zrównoważone i pozbawione nonszalancji w pewnych punktach gotów byłbym przyznać Panu rację. Na kryzysie zarabiają często najbogatsi (np poprzez granie na spadkach na giełdzie, grę wielkich funduszy inwestycyjnych itd), a za krysyz płacić muszą wszyscy. Rządom bardzo trudno sie temu przeciwstawić wobec globalizacji świata finansów. Zwłaszcza małe kraje mogą być w trudnej sytuacji, aby się takim działaniom przeciwstawiać. Nie można jednak tych mechanizmów demonizować. Demonizowaniem byłoby uznanie, że wielka finansiera działa ręka w ręka z politykami, a my szary ludzie jesteśmy jedynie ofiarą ich działań. Taki obraz jest po prostu naiwny. Pozdrawiam
    KAZIMIERZ WÓYCICKI 28107 | 13.12.2011 09:34

  • @madziar

    Szanowny Panie,
    jedyne co mam Panu do powiedzenia, że okresie PRL udało mi się siedzieć w więzieniu, nigdy natomiast nie nauczałem w wumlu. Ciekaw jestem co Pan robił w tamtym czasie? Z pewnością opanował Pan język służący obrażaniu innych. Gdzie go Pan się nauczył? Pozdrawiam
    KAZIMIERZ WÓYCICKI 28107 | 13.12.2011 09:39


następna notka 7 8 9 10 11 12 13 poprzednia notka

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS
Uważam, że nieustanna publiczna debata jest niezbędna dla demokracji. Potrzebny jest w niej szacunek do innych i ciągłe usiłowanie zrozumienia odmiennych poglądów. Polsce potrzebna jest dziś naprawa języka polityki.

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook